Daleko jest czasem bardzo blisko, nawet bliżej niż nam się wydaje. Często tuż za miedzą. Co więc warto zobaczyć DALEKO?
Kategorie: Wszystkie | Dobra kuchnia | Miejsca | Noclegi
RSS
środa, 19 listopada 2008
Goris: Motel Jegewnut

Goris: Motel Jegewnut

foto: angola

Goris to jedno z większych miast Armenii. Położone w górskiej kotlinie w południowej części kraju, na trasie do Iranu i Górskiego Karabachu. Pewnie to jeden z ważniejszych powodów, dla których miasto staje się często turystyczną bazą wypadową przy okazji wyjazdów na południe Armenii czy do Karabachu. Jest też jednym z głównych miast na szlaku handlowym wiodącym z karabachskiego Stepanakertu lub z południa, z Iranu, do Erewania.

W Armenii wciąż jest kłopot z noclegami. Zwłaszcza z tymi w przystępnej cenie. W Goris jest nieco łatwiej - ze względu na turystów z Armenii oraz kierowców ciężarówek. Ceny są dość wysokie, mnie nie udało się zejść poniżej 5000 dramów za nocleg. Negocjacje są możliwe poza sezonem i przy większej liczbie chętnych.

Polecam motel o nazwie Jegewnut. Nazwę zapisuję fonetycznie, alfabetu ormiańskiego jeszcze nie opanowałam, niestety. Bardziej jest to pensjonacik niż motel. Rodzinna atmosfera, widok na miasto z góry. I co najważniejsze - woda dostępna całą dobę. Gorący (!) prysznic możliwy po włączeniu elektrycznego podgrzewacza wody. Burżujstwo, ale całkiem przyjemne po całym dniu zwiedzania.

Pokoje wyposażone w nowe meble. Łazienka (prysznic) jedna dla wszystkich gości, toaleta również na korytarzu, jedna na piętro.

W cenie śniadanie kontynentalne (?), czyli chleb i lawasz, jajka na twardo, śmietana, masło, krojone warzywa, herbata.

Koszt: 5000 dramów od osoby, ze śniadaniem. Szybki przelicznik: 300 dramów to 1 USD.

Dojazd: tablicy kierującej trzeba wypatrywać po lewej stronie szosy, chwilę po minięciu pomnika przy wjeździe do miasta od strony Erewania. Pensjonat znajduje się na wzgórzu, na obrzeżach miasta, w okolicach głównego skrzyżowania trasy Erewan-Stepanakert z szosą wiodącą do centrum. Do centrum Goris ok. 3km.

Warto zaopatrzyć się w szczegółowe mapy Armenii - uprzedzam, że w Polsce o nie trudno. Można wydrukować z sieci. Jest to całkiem dobre rozwiązanie.

***

Motel Jegewnut

przy wjeździe do Goris

***

Poglądową mapę okolic znajdziesz tutaj.

niedziela, 18 listopada 2007
Marózek: Wiatraki

Marózek: Wiatraki

foto: Wiatraki

Bardzo przyjemny, szczególnie poza szczytem sezonu, ośrodek wypoczynkowy. Znajduje się w lesie, tuż przy brzegu Jeziora Maróz. Dlatego nie należy się spodziewać szeeerokiej asfaltowej drogi dojazdowej. Gdy za Swaderkami zjedziemy z drogi Olsztynek-Szczytno, do dyspozycji mamy już tylko mniej lub bardziej utwardzoną drogę lokalną, a potem leśną.

Ośrodek nie jest za duży, ale i nie za mały, goście nie wpadają na siebie. Do wyboru mamy pokoje hotelowe w głównym budynku (polecam) oraz domki campingowe (poza sezonem nie polecam, bo zawilgocone i wychłodzone). Ceny niewygórowane - szczególnie jeśli mowa o pokojach hotelowych (jest łazienka, przyzwoite łóżka, choć i tu zdarza się zawilgocona pościel).

Do dyspozycji gości bilard, ping-pong, boisko do siatkówki. Można zorganizować ognisko i grilla. W okolicznych lasach grzybiarze mogą się wykazać ;-)

Bardzo dobre miejsce na zjazdy firmowe, imprezy integracyjne, wakacje z dziećmi. Warto posiadać własny samochód, bo do cywilizacji daleko. Najbliższy sklep ok. 3km od ośrodka.

***

Całoroczny Ośrodek Szkoleniowo - Wypoczynkowy "Wiatraki"

Marózek k. Olsztynka

***

Poglądową mapę okolic znajdziesz tutaj.

czwartek, 09 sierpnia 2007
Wilno: Vilniaus Europolis

Wilno: Vilniaus Europolis

foto: Vilniaus Europolis

Niewielki hotelik położony w spokojnej okolicy. Nie jest to co prawda stare centrum miasta, ale do Ostrej Bramy można dojść, idąc praktycznie wprost przed siebie, wciąż tą samą ulicą Naugarduko. Odległość to nie więcej niż 1-1,5km.

Gdy staniemy plecami do hotelu, skręcimy w prawo i na najbliższych światłach też w prawo, dojdziemy do pizzerii Submarine, gdzie podają fantastyczną pizzę.

Gdy stojąc przed hotelem skręcimy w lewo, a później w prawo na najbliższych światłach, dojdziemy do bardzo dobrze zaopatrzonego całodobowego supermarketu.

Pokoje hotelowe są bardzo przytulne, ładnie umeblowane. Goście mogą z nich korzystać zaledwie od kilku lat, więc wyglądają jak nowe. Tutaj nie zedrą z nas skóry - ceny za pokój nie są wygórowane (wystarczy spojrzeć tu). W cenie noclegu otrzymamy śniadanie. Menu nie jest może bardzo bogate, ale można liczyć np. na pyszne litewskie placki z nadzieniem mięsnym, pyszny ciemny chleb i kawę z ekspresu.

Pracownicy hotelu mówią (lub starają się mówić) po polsku. Są bardzo uprzejmi.

***

Viešbutis Vilniaus Europolis

Wilno, Švitrigailos g. 11D

***

Plan Wilna znajdziesz np. tutaj i tu także.

środa, 01 sierpnia 2007
Sandomierz: Krępianki 11

Sandomierz: Krępianki 11

foto: Zbigniew Lipiec

Zadbany domek w ścisłym centrum Sandomierza, ale trochę na uboczu. Pięć minut piechotą od Bramy Opatowskiej i Rynku. W kategoriach sandomierskich to dość daleko od starówki, ale wielkomiejski turysta powinien być naprawdę zadowolony.

Z okien znajdujących się na tyłach domu rozpościera się widok na zabytkową zabudowę centrum miasta. Okolica jest cicha i spokojna. Tym bardziej, że Sandomierz póki co sprawia wrażenie zaskoczonego tą garstką turystów, którzy się zjawiają wieczorem na rynku i pragną rozrywek.

Właściciele z dbałością o szczegóły przygotowali pokoje. Przestronne, wyposażone w lodówkę i czajnik. Część pokoi wykończona jest w stylu "dla nowożeńców" - romantyczne obrazki na ścianach, świecące na czerwono lampki, szerokie małżeńskie łoże, trochę złoceń. Ciekawa odmiana po zwykłych pokojach w pensjonatach czy hotelach.

***

Pokoje Gościnne - Zbigniew Lipiec

ul. Krępianki 11

Sandomierz

***

Plan Sandomierza znajdziesz np. tutaj

poniedziałek, 23 lipca 2007
Bieszczady: Fereczata

Bieszczady: Fereczata

foto: Fereczata

Z dala od tłumów turystów i rozbrykanej młodzieży. Jednocześnie blisko Wetliny i szlaków turystycznych. Co prawda zdjęcie właściciele zrobili zimą, ale latem widoki też są piękne. 

Pensjonat znajduje się niedaleko stacji końcowej kolejki wąskotorowej w Przysłupiu.

Ceny pokoi nie są wygórowane. Wnętrza są wykończone drewnem, wyposażone w potrzebne sprzęty. U gospodyni można zamówić posiłki.

Za pierwszym razem bardzo trudno do Fereczatej trafić, szczególnie nocą. Nie ma co liczyć na drogowskazy (we wrześniu 2006 stała tylko mała tabliczka zapraszająca na pstrągi do smażalni i to jej należy szukać). Proponuję stosować się do wskazówek znajdujących się tutaj, choć są bardzo ogólne.

***

Fereczata - Pokoje Gościnne

Przysłup 28